Leczenie uzależnienia od leków nasennych

W życiu wielu ludzi pojawiają się niespodziewane, przykre i ciężkie chwile. Mogą one być związane z utratą pracy, śmiercią bliskiej osoby lub rodzinnymi problemami. Nie tylko tego typu sytuacje prowadzą do zaburzenia poczucia bezpieczeństwa, którego następstwem są problemy ze snem. Bezsenność może być także spowodowana długotrwałym stresem, czy przeciążeniem organizmu.

Prawidłowy rytm snu zostaje zaburzony, w wyniku czego, nie odpoczywamy i czujemy się niespokojni. Często poza ziołowymi, delikatnymi tabletkami, dostępnymi bez recepty, sięgamy po silniejsze środki. Najczęściej są to barbiturany, które niestety są uzależniające. Należy delikatnie postępować w przypadku tego typu leków. W momencie, gdy dojdzie już do silnego uzależnienia od leków nasennych, warto zasięgnąć porady lekarzy, ponieważ ich długotrwałe stosowanie pogorszy jedynie sytuację. Pojawiają się często objawy abstynencyjne, bardzo podobne, jak w przypadku alkoholizmu. Są związane z wymiotami, drżeniem mięśni, częstoskurczem, drgawkami, omamami, zaburzeniami myślenia i niedociśnieniem. Leki te oddziałują na ośrodkowy układ nerwowy, zmieniają myślenie, postrzeganie i przeżywanie. Mogą doprowadzić również do uszkodzenia wątroby i nerek. Ich nadmierne spożycie może spowodować ostre zatrucie, a nawet śmierć.
Specjalista z kliniki leczenia lekomanii Medox doradza, aby na początku należy stopniowo próbować odstawić leki, gdyż po nagłym zaprzestaniu brania tych środków, może dojść do wzmożonego lęku. Można wspomagać odstawianie poprzez spożywanie herbatek ziołowych, np. z melisy. W cięższych przypadkach skuteczna może okazać się jedynie wizyta u specjalisty, psychologa lub nawet psychiatry, który zadba także o zachwianą psychikę, często będącą przyczyną bezsenności. Trzeba ustalić źródło problemów ze snem i ich początek, gdyż tylko dzięki temu można osiągnąć długotrwały i szybki sukces leczenia. Często okazuje się, że wynika ona z nieleczonej depresji. Najpierw warto się skupić na przyczynie, a dopiero później na samej bezsenności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *